pierwsza wizyta u dentysty


Pierwsza wizyta za Nami. Jestem dumna z tego  Małego Potworka,  że był taki dzielny i ładnie współpracował. 

Dwa lata stuknęły nam w lipcu a nadal nie wybraliśmy się na kontrole, zęby sprawdzić czy z tymi małymi ząbkami jest wszystko ok. Nie będę ukrywać, że odwlekałam ten moment jak tylko mogłam w czasie, gdyż osobiście dentystów nie cierpię i unikam ich jak ogień wody oczywiście trauma z dzieciństwa tutaj swoje robi. Ale przecież przez moje uprzedzenia nie mogę doprowadzić do tego, że moje dziecko będzie się bało. Dlatego tez patrząc przez pryzmat tego co mi się przytrafiło jak byłam mała postanowiłam znaleźć dentystę, który mojego dziecka do siebie nie zrazi. Szukałam trochę, ale wtedy trafiłam na filmik i opinie o gabinecie który znajduje się niedaleko naszego miejsca zamieszkania i jest w 100% przygotowany pod wizyty dziecięce. Mowa tutaj o Stomatologia Olwik mieszczącej się w Babicach k. Oświęcimia czyli zaledwie kawałeczek od nas. 
Co mnie przekonało do wyboru właśnie ich?
  1. Gabinet przystosowany do dzieci: krzesło gąsienica (nam się niestety nie trafiło), kolorowe obrazki na ścianach.
  2. Personel nie był ubrany w białe fartuchy, a jak wiadomo na niektórych kolor biały działa jak płachta na byka.
  3. Telewizor – dla mnie to był strzał w dziesiątkę, ponieważ T V wisi na wprost gabinetu, można na nim włączyć cokolwiek i dziecko może się skupić na tym co tam miga, a nie na gmeraniu w buzi.
  4. Kącik dziecięcy w poczekalni bardzo kolorowy i naprawdę dobrze wyposażony, więc na pewno dziecko nie będzie się nudzić w trakcie oczekiwania na swoją kolej.

Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona podejściem personelu do dzieci, tym jak zwracano się do Filipa, jak był traktowany. Jakby mnie tak dentyści traktowali, to może bym chętnie i częściej chodziła ;)

Nagroda za wizytę – z reguły spotykamy się z tym w każdym gabinecie lekarskim, ale kończy się to zazwyczaj na zwykłej naklejce, niektórzy rozdają czasami lizaki czy jakiegoś drobnego cukierka. Tutaj mieliśmy do czynienie z szufladą nagród. Fajna sprawa. Asystentka pokazuje dziecku szufladę pełną wspaniałości i samo może sobie wybrać co mu się spodoba w ramach nagrody.

A teraz przechodząc do zachowania Filipa:
Na początku nie chciał wejść do gabinetu, ale czemu się dziwić, jak wcześniej tak super się bawił w kąciku zabaw!? Później stwierdził, że nie usiądzie na fotelu dopóki babcia nie wejdzie do gabinetu. No ale kiedy już wszyscy byli na pokładzie (mama i babcia) usiał na fotelu i bezproblemowo otworzył buzię, oczywiście po przekonaniu, że w „tiwizorze” musi być bajka.
Okazało się, że wszystko jest ze zgryzem Młodego w jak najlepszym porządku nie licząc osadu (ale komu się nie zbiera). Kiedy Filip wyewakuował się z gabinetu ja miałam czas na krótką rozmowę z Panią Dentystką, która udzieliła wyczerpujących odpowiedzi na zadane pytania.
Zostaliśmy poinformowani, że kolejna wizyta czeka nas za 6 miesięcy i zostaniemy o tym powiadomieni SMS albo telefonem. Dobrze, bo przynajmniej nie muszę o tym pamiętać, a z tym bywa u mnie różnie (szczególnie teraz w ciąży)

Podsumowując:

szczerze polecamy ten gabinet na pierwszą wizytę z dzieckiem, ale nie tylko. Bo dla nas (dorosłych) też jest godny polecenia. 

p.s.
niestety nie udało nam się zrobić żadnych zdjęć, czego bardzo żałuję, ale zapraszamy na stronę Stomatologii Olwik w celu narobienia 

Komentarze

Popularne posty